Jacek Maliszewski

Głogow 27-08-2012

2012-08-27 19:22:58, komentarzy: 0
Cześć wszystkim ,jestem już w domku i tak naprawdę to nic się nie dzieje. Czuję się ok , przynajmniej fizycznie ,bo z psychą to bywa różnie. Mam całą torbę leków do konsumpcji ,więc grzecznie to robię i zaraz następne badanie krwi ,czy wszystko w normie. Niestety za kilka tygodni następny wyjazd do TianJin ,ale wszystko zależy nie tylko od wyników badań ,ale głównie od kasy,jest coraz gorzej i gorzej ,a niestety już dobrze wiemy ile to wszystko kosztuje, zastanawiamy się co jeszcze można sprzedać ,ale i z tym też jest niełatwo. Moja rodzina wysłała setki listów do różnych instytucji z prośą o pomoc ,ale słabiutko ,niestety kadży ma swoje problemy i wydatki . Mogę liczyć tylko na rodzinę i znajomych , nie zapominajcie... Pozdrawiam
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Darmowa strona www - zrób ją sam!